
Kilka lat temu blisko mojego domu rozegrały się dziwne sceny. O dawien dawna w jednym z miejsc pod pewnym blokiem stawiano samochody. Była to wąska uliczka gdzie po jednej stronie stały samochody a druga strona była przejezdna. Owszem, sprawiało to trochę problemów gdy z dwóch stron spotkały się auta i jednej musiał odpuścić i wycofać...
Wszystko było ok do momentu gdy przyjechała straż miejsca i nie wsadziła mandatów za parkowanie za szybki samochodów. No i w tym miejscu rozpoczęła się wojna której finał był w sądzie. Oczywiście była wynajęta kancelaria Toruń która broniła interesu mieszkańców. W sumie to nic takiego się nie stało. Kilkoro mieszkańców dostało mandaty w wysokości 100zł. Sprawa trafiła do sądu ponieważ wyszło na jaw że znaki pokazujące zakaz parkowania na ulicy jest tam postawiony bezprawnie. Nie ma dowodów na to że ten znak jest ustawiony przez władze miasta. 100zł to nie majątek ale trzeba walczyć o swoje prawa. Wydaje mi się że kancelaria adwokacka powinna wygrać ten spór. Mandaty zostaną anulowane ale parkowanie w tym miejscu z pewnością i tak będzie niedozwolone. Wczoraj usłyszałem że w okolicy ma zostać wybudowany ładny parking dla tych którzy kiedyś byli zmuszenie pozostawiać auta na ulicy. Bardzo dobry pomysł...Dopiero trzeba było się spotkać w sądzie aby dojść do takich wniosków...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz