wtorek, 6 kwietnia 2010

Telewizja

Ostatnio oglądałem "Anne Marię Wesołowską" i całkowicie mnie ten odcinek zwalił z nóg. Było o tym że podczas wesela ktoś zaatakował matkę pana młodego i rozbił na jej głowie bęben na którym gra perkusista. Niestety nie miałem okazji obejrzeć tego do końca więc nie wiem jaki był wyrok. Podejrzewano pannę młodą ale chyba to nie ona zrobiła. Po prostu był cyrk na sali. Każdy się śmiał, nawet zawsze poważna pani sędzia. Dobrze że czasem robią takie śmieszne odcinki, może to ich trzyma jakoś na antenie. Z pewnością jakby kancelaria adwokacka dostała taką sprawę to też by się śmiali. Każda kancelaria chciałaby mieć tylko takie sprawy. Niestety jest to bardzo rzadkie bo raczej sądy nie rozpatrują spraw które można rozwiązać tylko poprzez poważną rozmowę. Zwykle kancelaria Bydgoszcz ma pełne ręce roboty i to w poważniejszych sprawach. Jak pisałem praca adwokata to ciężki orzech do zgryzienia. Nie każdy się do niej nadaje a tym bardziej ja. Ja bym sobie nie poradził na sali sądowej. Jest to bardzo duża odpowiedzialność, stres podczas którego trzeba pokazać wszystko to co się umie. Wole zajmować się czymś innym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz